O mnie

Zdjęcie wykonane w Hotelu Basztowy - Fundacja Ośrodek Przedsiębiorczości Rolnej w Sandomierzu

W 2007 roku, w wyniku wypadku komunikacyjnego, doznałam urazu rdzenia kręgowego na wysokości kręgów szyjnych.

Jednym ze skutków tego zdarzenia jest fakt, że poruszam się na wózku inwalidzkim. Innym, że nie pełnię już obowiązków prokuratora.

Jestem teraz radcą prawnym, wpisanym na listę radców prawnych Okręgowej Izby Radców Prawnych w Kielcach i adwokatem, wpisanym na listę adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Rzeszowie.  Na co dzień jednak nie posługuję się tytułem zawodowym adwokata, ponieważ nie wykonuję tego zawodu. Wykonuję zawód radcy prawnego i powadzę jednoosobową kancelarię radcy prawnego w Sandomierzu

Cały czas ćwiczę i staram się usprawnić. Mam szczęście. Trafiłam na świetnych fizjoterapeutów, którzy jeszcze nie stracili do mnie cierpliwości. Na razie jednak do wykonania bardzo wielu czynności dnia codziennego potrzebuję pomocy osób trzecich.

Jakie to ma znaczenie prawne?
Jestem określona – według ustawy o rehabilitacji – jako osoba z niepełnosprawnością w stopniu znacznym , albo inaczej – według ustawy o emeryturach i rentach: jako osoba całkowicie niezdolna do pracy.

Mój staż pracy pozwolił na otrzymywanie renty z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Renta taka nosi oficjalną nazwę: renta z tytułu niezdolności do pracy.

Wiem, że wiele osób znajdujących się w podobnej do mojej sytuacji zastanawia się, czy może podjąć zatrudnienie.

Czy pobierając rentę z tytułu niezdolności do pracy można pracować? 

Co zrobić w przypadku, gdy wysokość takiej renty nie jest wystarczająca na pokrycie zwiększonych niepełnosprawnością kosztów utrzymania, a ewentualni pracodawcy wskazują na wpis w orzeczeniu: „niezdolny do pracy”?

Co zrobić, gdy mamy szansę uzyskać dodatkowy dochód, a w podjęciu decyzji przeszkadza lęk – czy nie utracę prawa do renty? Głównego, dotąd jedynego – niewielkiego, lecz pewnego środka utrzymania?

Pomyślałam zatem, by na te i inne pytania w odpowiedzi słów kilka napisać w tym blogu ..